Dlaczego starożytność była najczystszą z epok, a na dworze Ludwika XIV śmierdziało dużo bardziej niż u wiejskich parobków? Kto i kiedy wymyślił prysznic? Ile rolek papieru niegdyś przysługiwało obywatelowi na rok? By się tego dowiedzieć, nie trzeba przeczesywać internetu. Wystarczy pojechać do Bydgoszczy, do Muzeum Mydła i Historii Brudu.

Gdyby nie było brudu, nie byłoby też pewnie i mydła. A że brud towarzyszy ludzkości od zawsze, to Muzeum Mydła jest pełne ciekawostek zaskakujących nie tylko najmłodszych. Odwiedzający wraz z przewodnikiem odbywają podróż przez wieki. Dowiadują się, że w starożytności myto się (a raczej czyszczono) 5 razy dziennie. W średniowieczu trend był zgoła inny… Pogląd jakoby bogobojnemu człowiekowi wystarczyło obmycie po narodzinach i po śmierci dziś przeraża, wtedy był powodem do dumy.
Najodważniejsi zwiedzający mogą sami się przekonać, jak niegdyś zażywano kąpieli w balii (często łączonych z ucztowaniem!) czy ręcznie prało na „rompli”. Dzieci nie dowierzają, a ich rodzice czy dziadkowie często z mieszanymi uczuciami przypominają sobie czasy, w których codziennością była pralka Frania, szare mydło i pocięta gazeta w roli papieru toaletowego.

Przed podróżą przez przeplatające się czasy brudu i czystości turyści odwiedzają Magiel u Ciotki Hejtki. Tam, w trakcie krótkich warsztatów mydlarskich, tworzą własne mydełka. Kolorowe, pachnące lawendą lub wanilią, z dowolnie dobranymi dodatkami. Gotowe są najlepszą pamiątką z muzeum.

Wydawca: Polska Organizacja Turystyczna